{"id":90,"date":"2013-01-14T17:38:28","date_gmt":"2013-01-14T16:38:28","guid":{"rendered":"http:\/\/new.terrypratchett.pl\/2013\/01\/14\/dluga-ziemia-fragment-ksiazki\/"},"modified":"2013-01-14T17:38:28","modified_gmt":"2013-01-14T16:38:28","slug":"dluga-ziemia-fragment-ksiazki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/2013\/01\/14\/dluga-ziemia-fragment-ksiazki\/","title":{"rendered":"D\u0142uga Ziemia &#8211; fragment ksi\u0105\u017cki"},"content":{"rendered":"<p>\u00a0<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Na le\u015bnej polanie:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Szeregowy Percy obudzi\u0142 si\u0119, s\u0142ysz\u0105c ptasie trele. Wiele czasu min\u0119\u0142o, odk\u0105d ostatni raz s\u0142ysza\u0142 ptaki \u2013 ju\u017c artyleria o to zadba\u0142a. Przez chwil\u0119 by\u0142 zadowolony, \u017ce mo\u017ce tak zwyczajnie le\u017ce\u0107 w cudownej ciszy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Jednak troch\u0119 si\u0119 niepokoi\u0142, w takim do\u015b\u0107 lekkim oszo\u0142omieniu, czemu w\u0142a\u015bciwie le\u017cy na wilgotnej, cho\u0107 wonnej trawie, zamiast na swoim kocu. A tak, zapach trawy\u2026 Nie czu\u0142 takich aromat\u00f3w w miejscu, gdzie by\u0142 przed chwil\u0105. Kordyt, rozgrzany olej, spalone cia\u0142a i smr\u00f3d niemytych m\u0119\u017cczyzn \u2013 do tego by\u0142 przyzwyczajony.Zastanowi\u0142 si\u0119, czy nie jest martwy. W ko\u0144cu ostrza\u0142 by\u0142 przera\u017caj\u0105cy.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">No wi\u0119c je\u015bli zgin\u0105\u0142, to miejsce ca\u0142kiem si\u0119 nada na niebo, zw\u0142aszcza po tamtym piekle huku, krzyk\u00f3w i b\u0142ota. A je\u015bli to nie jest niebo, zaraz sier\u017cant go kopnie, postawi na nogi i ode\u015ble do mesy na kubek herbaty i opatrunek. Ale nie by\u0142o \u017cadnego sier\u017canta i \u017cadnego ha\u0142asu opr\u00f3cz \u015bpiewu ptak\u00f3w w\u015br\u00f3d drzew.A gdy brzask zacz\u0105\u0142 wpe\u0142za\u0107 na niebo, Percy pomy\u015bla\u0142: Jakich drzew?<\/span><\/p>\n<p>  <!--more-->  <\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Kiedy ostatnio widzia\u0142 takie, kt\u00f3re mia\u0142o cho\u0107by w przybli\u017ceniu kszta\u0142t drzewa, a co dopiero takie ze wszystkimi li\u015b\u0107mi, kt\u00f3rego pociski nie roztrzaska\u0142y w drzazgi? A jednak ros\u0142y tu drzewa, du\u017co drzew, ca\u0142y las.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Szeregowy Percy by\u0142 m\u0142odzie\u0144cem praktycznym i metodycznym, postanowi\u0142 wi\u0119c, \u017ce w tym \u015bnie nie b\u0119dzie si\u0119 martwi\u0107 drzewami \u2013 drzewa nigdy nie pr\u00f3bowa\u0142y go zabi\u0107. Po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 i chyba musia\u0142 zasn\u0105\u0107, poniewa\u017c kiedy otworzy\u0142 oczy, trwa\u0142 ju\u017c jasny dzie\u0144, a jemu chcia\u0142o si\u0119 pi\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Jasny dzie\u0144, ale gdzie? Pewnie we Francji. To musi by\u0107 Francja, przecie\u017c ten wybuch, kt\u00f3ry go og\u0142uszy\u0142, nie m\u00f3g\u0142 go rzuci\u0107 zbyt daleko. Ale jednak znalaz\u0142 si\u0119 w lesie, cho\u0107 nie powinno tu by\u0107 \u017cadnego lasu. Brakowa\u0142o te\u017c tradycyjnych odg\u0142os\u00f3w Francji, takich jak huk wystrza\u0142\u00f3w i krzyki ludzi.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">To prawdziwa zagadka\u2026 a Percy by\u0142 \u015bmiertelnie spragniony.Spakowa\u0142 wi\u0119c k\u0142opoty w to, co mu pozosta\u0142o ze starego worka, w tej eterycznej i udr\u0119czonej ptakami ciszy, i uzna\u0142, \u017ce to prawda, co m\u00f3wi\u0105 s\u0142owa piosenki: po co si\u0119 martwi\u0107? S\u0105 wa\u017cniejsze zaj\u0119cia, zw\u0142aszcza kiedy cz\u0142owiek w\u0142a\u015bnie zobaczy\u0142, \u017ce inni odparowuj\u0105 niczym poranna rosa.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Ale kiedy wsta\u0142, poczu\u0142 znajomy b\u00f3l w nodze, g\u0142\u0119boko, a\u017c w ko\u015bci \u2013 \u015blad po ranie, kt\u00f3ra nie wystarczy\u0142a, by odes\u0142ali go do domu, ale za\u0142atwi\u0142a mu lepszy przydzia\u0142 u ch\u0142opak\u00f3w od maskowania, i poobijan\u0105 puszk\u0119 farby w worku. Czyli to nie sen, skoro noga dalej boli. Ale z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 by\u0142 gdzie\u015b indziej ni\u017c poprzednio.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Ruszy\u0142 wi\u0119c mi\u0119dzy drzewami w kierunku, kt\u00f3ry tych drzew wydawa\u0142 si\u0119 zawiera\u0107 mniej, a w jego umy\u015ble zbudzi\u0142a si\u0119 ulotna, dra\u017cni\u0105ca my\u015bl: Dlaczego \u015bpiewali\u015bmy? Rozum nam odebra\u0142o? Co nam przysz\u0142o do g\u0142owy? R\u0119ce i nogi na ziemi dooko\u0142a, ludzie zmieniaj\u0105cy si\u0119 w mg\u0142\u0119 cia\u0142a i ko\u015bci\u2026 A my\u015bmy \u015bpiewali!<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Ale\u017c byli\u015bmy cholernymi, cholernymi idiotami!P\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej szeregowy Percy zszed\u0142 zboczem do strumyka w p\u0142ytkiej dolinie. Woda by\u0142a troch\u0119 s\u0142ona, ale w tej chwili napi\u0142by si\u0119 nawet z ko\u0144skiego koryta, staj\u0105c obok konia.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Potem szed\u0142 w d\u00f3\u0142 strumienia, do miejsca, gdzie strumie\u0144 wpada\u0142 do rzeki, jeszcze niezbyt szerokiej, ale Percy by\u0142 wiejskim ch\u0142opakiem i wiedzia\u0142, \u017ce przy brzegu znajdzie raki. P\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej rzeczone raki gotowa\u0142y si\u0119 ju\u017c weso\u0142o. Nigdy jeszcze nie widzia\u0142 takich wielkich. I a\u017c tylu! I takich soczystych! Jad\u0142, a\u017c brzuch go rozbola\u0142. Nabit\u0105 na zielony patyk zdobycz obraca\u0142 nad pospiesznie rozpalonym ogniskiem, a potem rozrywa\u0142 j\u0105 palcami. My\u015bla\u0142 teraz: Mo\u017ce naprawd\u0119 jestem martwy i trafi\u0142em do nieba. I podoba mi si\u0119 to, bo B\u00f3g mi \u015bwiadkiem, uwa\u017cam, \u017ce do\u015b\u0107 ju\u017c si\u0119 napatrzy\u0142em na piek\u0142o.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Tej nocy le\u017ca\u0142 na polanie nad rzek\u0105, z workiem pod g\u0142ow\u0105 zamiast poduszki. A kiedy na niebie zab\u0142ysn\u0119\u0142y gwiazdy, ja\u015bniejsze, ni\u017c kiedykolwiek widzia\u0142, zacz\u0105\u0142 \u015bpiewa\u0107:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W stary worek spakuj k\u0142opoty w migI u\u015bmiech na twarz\u2026<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Zasn\u0105\u0142 snem sprawiedliwych, nim doszed\u0142 do \u201ePo co si\u0119 martwi\u0107? Zaj\u0119cia lepsze masz\u201d.Kiedy promienie s\u0142o\u0144ca znowu musn\u0119\u0142y jego twarz, zbudzi\u0142 si\u0119 od\u015bwie\u017cony, usiad\u0142 i\u2026 i znieruchomia\u0142 jak pos\u0105g w ognisku spokojnych spojrze\u0144, kt\u00f3re go ocenia\u0142y.Kim oni byli? I czym? Wygl\u0105dali troch\u0119 jak nied\u017awiedzie, ale bez nied\u017awiedzich pysk\u00f3w, albo troch\u0119 jak ma\u0142py, ale grubsze. I tylko przygl\u0105dali mu si\u0119 ze spokojem. No przecie\u017c nie mog\u0105 chyba by\u0107 Francuzami\u2026Mimo wszystko spr\u00f3bowa\u0142 francuskiego:\u2013<\/span><span style=\"line-height: 1.3em\">Parle buffon tua?Patrzyli nieruchomo.W ciszy, czuj\u0105c, \u017ce czego\u015b od niego oczekuj\u0105, Percy odchrz\u0105kn\u0105\u0142 i rozpocz\u0105\u0142: \u201eW stary worek spakuj k\u0142opoty w mig\u2026\u201d.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">S\u0142uchali w skupieniu, dop\u00f3ki nie sko\u0144czy\u0142. Potem spojrzeli po sobie. W ko\u0144cu, jak gdyby doszli do porozumienia, pozwolili, by jeden z nich wyst\u0105pi\u0142 naprz\u00f3d i od\u015bpiewa\u0142 t\u0119 piosenk\u0119 w perfekcyjnej tonacji.Szeregowy Percy s\u0142ucha\u0142 w t\u0119pym oszo\u0142omieniu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u00a0<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">I stulecie p\u00f3\u017aniej:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Preria by\u0142a p\u0142aska, zielona, bujna, tu i \u00f3wdzie ros\u0142y k\u0119py d\u0119b\u00f3w. Niebo wydawa\u0142o si\u0119 tak niebieskie, jak je zwykle reklamowano. Na horyzoncie da\u0142 si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 jaki\u015b ruch, jakby cie\u0144 chmury \u2013 przesuwaj\u0105ce si\u0119 wielkie stado zwierz\u0105t.Zabrzmia\u0142 odg\u0142os podobny do westchnienia, do lekkiego wydechu. Stoj\u0105cy dostatecznie blisko obserwator m\u00f3g\u0142by poczu\u0107 na sk\u00f3rze delikatny podmuch.A na trawie le\u017ca\u0142a Maria Valient\u00e9 w swym ulubionym r\u00f3\u017cowym swetrze z angory. Mia\u0142a dopiero pi\u0119tna\u015bcie lat i by\u0142a w ci\u0105\u017cy, a por\u00f3d si\u0119 zbli\u017ca\u0142. B\u00f3l skurczy przeszywa\u0142 jej chude cia\u0142o. Jeszcze przed chwil\u0105 nie wiedzia\u0142a, czy bardziej boi si\u0119 samego porodu, czy gniewu siostry Stefanii, kt\u00f3ra zabra\u0142a jej ma\u0142pi\u0105 bransoletk\u0119, jedyn\u0105 pami\u0105tk\u0119, jak\u0105 Maria zachowa\u0142a po matce. Siostra Stefania uzna\u0142a, \u017ce to grzeszny symbol.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">A teraz to\u2026 Otwarte niebo, tam gdzie powinien si\u0119 znajdowa\u0107 brudny od papierosowego dymu tynk sufitu. Trawa i drzewa, tam gdzie powinna by\u0107 wytarta wyk\u0142adzina. Nic si\u0119 nie zgadza\u0142o. Czy to w og\u00f3le jest Madison? Sk\u0105d si\u0119 tu wzi\u0119\u0142a?Ale to bez znaczenia. Znowu przeszy\u0142 j\u0105 b\u00f3l i czu\u0142a, \u017ce dziecko przeciska si\u0119 ju\u017c na \u015bwiat. Nie mia\u0142a nikogo do pomocy, nawet siostry Stefanii\u2026Zamkn\u0119\u0142a oczy, krzykn\u0119\u0142a i zacz\u0119\u0142a prze\u0107.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Dziecko wy\u015blizn\u0119\u0142o si\u0119 na traw\u0119, a Maria wiedzia\u0142a, \u017ce powinna zaczeka\u0107 na \u0142o\u017cysko. Kiedy by\u0142o po wszystkim, mia\u0142a mi\u0119dzy nogami co\u015b bezkszta\u0142tnego i ciep\u0142ego, i dziecko pokryte lepk\u0105, krwaw\u0105 mazi\u0105. Otworzy\u0142o\u2026 otworzy\u0142 usta i zap\u0142aka\u0142 cienko.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Z daleka dobieg\u0142 pot\u0119\u017cny odg\u0142os, niby grom. Ryk, jaki s\u0142yszy si\u0119 czasem w zoo. Jakby lwa.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Lew? Maria krzykn\u0119\u0142a znowu, tym razem ze strachu\u2026Krzyk urwa\u0142 si\u0119 jak po przekr\u0119ceniu prze\u0142\u0105cznika. Maria znikn\u0119\u0142a. Dziecko zosta\u0142o samo.Samo, je\u015bli nie liczy\u0107 wszech\u015bwiata, kt\u00f3ry sp\u0142yn\u0105\u0142 i przem\u00f3wi\u0142 do niego niesko\u0144czon\u0105 liczb\u0105 g\u0142os\u00f3w. A za nimi wszystkimi by\u0142a przeogromna Cisza.P\u0142acz zmieni\u0142 si\u0119 w gruchanie. Cisza uspokaja\u0142a.Zabrzmia\u0142 odg\u0142os podobny do westchnienia, do lekkiego wydechu. Maria znowu powr\u00f3ci\u0142a na zielon\u0105 traw\u0119, pod b\u0142\u0119kitne niebo. Usiad\u0142a i rozejrza\u0142a si\u0119 w panice. Twarz mia\u0142a poszarza\u0142\u0105; straci\u0142a du\u017co krwi. Ale jej dziecko le\u017ca\u0142o obok.Zgarn\u0119\u0142a je na r\u0119ce, razem z \u0142o\u017cyskiem \u2013 nawet nie podwi\u0105za\u0142a p\u0119powiny \u2013 otuli\u0142a w sweter z angory i przytuli\u0142a do siebie. Ch\u0142opczyk mia\u0142 dziwnie spokojn\u0105 twarz. My\u015bla\u0142a ju\u017c, \u017ce go straci\u0142a.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">\u2013<\/span><span style=\"line-height: 1.3em\">Joshua \u2013 powiedzia\u0142a. \u2013 Nazywasz si\u0119 Joshua Valient\u00e9.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Ciche pukni\u0119cie i oboje znikn\u0119li.Na r\u00f3wninie nie pozosta\u0142o nic pr\u00f3cz schn\u0105cej plamy krwi i p\u0142yn\u00f3w organicznych, i trawy, i nieba. Wkr\u00f3tce jednak zapach krwi zwr\u00f3ci czyj\u0105\u015b uwag\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">I dawno temu, w \u015bwiecie tak bliskim jak cie\u0144:Ca\u0142kiem inna wersja Ameryki P\u00f3\u0142nocnej obejmowa\u0142a wielkie, \u015br\u00f3dziemne, s\u0142one morze. To morze roi\u0142o si\u0119 od mikrob\u00f3w. A ca\u0142e to \u017cycie s\u0142u\u017cy\u0142o jednemu ogromnemu organizmowi.I na tym \u015bwiecie, pod zachmurzonym niebem, ca\u0142o\u015b\u0107 tego wzburzonego morza trzeszcza\u0142a jedn\u0105 my\u015bl\u0105.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Ja\u2026A po tej my\u015bli nap\u0142yn\u0119\u0142a kolejna.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">W jakim celu?<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">\u00a0<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Autorzy: Terry Pratchett, Stephen Baxter<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Tytu\u0142: D\u0142uga Ziemia<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Tytu\u0142 orygina\u0142u: The Long Earth<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">T\u0142umaczenie: Piotr W. Cholewa<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Wydawnictwo: Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Data wydania: 10.01.2013<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Liczba stron: 368<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Oprawa: mi\u0119kka<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Format: 142 x 202 mm<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Cena detaliczna: 32,00 z\u0142<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-6\" src=\"https:\/\/upbeat-euclid.146-59-68-4.plesk.page\/wp-content\/uploads\/2013\/01\/dlugaziemia.jpg\" border=\"0\" alt=\"\" style=\"margin-left: auto;margin-right: auto\" width=\"665\" height=\"960\" \/><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0 Na le\u015bnej polanie: Szeregowy Percy obudzi\u0142 si\u0119, s\u0142ysz\u0105c ptasie trele. Wiele czasu min\u0119\u0142o, odk\u0105d ostatni raz s\u0142ysza\u0142 ptaki \u2013 ju\u017c artyleria o to zadba\u0142a. Przez chwil\u0119 by\u0142 zadowolony, \u017ce mo\u017ce tak zwyczajnie le\u017ce\u0107 w cudownej ciszy. Jednak troch\u0119 si\u0119 niepokoi\u0142, w takim do\u015b\u0107 lekkim oszo\u0142omieniu, czemu w\u0142a\u015bciwie le\u017cy na wilgotnej, cho\u0107 wonnej trawie, zamiast [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":89,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-90","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-aktualnosci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/90","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=90"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/90\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/89"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=90"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=90"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=90"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}