{"id":219,"date":"2014-05-07T12:04:31","date_gmt":"2014-05-07T10:04:31","guid":{"rendered":"http:\/\/new.terrypratchett.pl\/2014\/05\/07\/para-w-ruch-fragment-ksiazki\/"},"modified":"2014-05-07T12:04:31","modified_gmt":"2014-05-07T10:04:31","slug":"para-w-ruch-fragment-ksiazki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/2014\/05\/07\/para-w-ruch-fragment-ksiazki\/","title":{"rendered":"Para w ruch &#8211; fragment ksi\u0105\u017cki"},"content":{"rendered":"<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ku zaskoczeniu Patrycjusza, lorda Vetinariego, w Ankh-Morpork pojawia si\u0119 nowy wynalazek \u2013 wielka i ha\u0142a\u015bliwa machina, wykorzystuj\u0105ca pot\u0119g\u0119 wszystkich czterech \u017cywio\u0142\u00f3w: ziemi, powietrza, ognia i wody. A \u017ce to Ankh-Morpork, ju\u017c wkr\u00f3tce \u015bci\u0105ga t\u0142umy zachwyconych gapi\u00f3w; niekt\u00f3rzy wcze\u015bniej dostrzegli ducha czas\u00f3w i przybywaj\u0105 uzbrojeni w notesy i p\u0142aszcze przeciwdeszczowe.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Moist von Lipwig nie nale\u017cy do mi\u0142o\u015bnik\u00f3w ci\u0119\u017ckiej pracy. Oczywi\u015bcie, kieruj\u0105c Urz\u0119dem Pocztowym, Kr\u00f3lewskim Bankiem i Mennic\u0105 wnosi sw\u00f3j wk\u0142ad, ale polega on g\u0142\u00f3wnie na s\u0142owach. A s\u0142owa na szcz\u0119\u015bcie nie s\u0105 zbyt ci\u0119\u017ckie i rzadko wymagaj\u0105 smarowania. Jednak\u017ce Moist bardzo lubi pozostawa\u0107 przy \u017cyciu, co sprawia, \u017ce nowa oferta Vetinariego jest trudna do odrzucenia&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Para idzie w ruch nad \u015bwiatem Dysku, a jej poganiaczem jest pan Simnel, cz\u0142owiek z kaszkietem i suwakiem logarytmicznym, maj\u0105cy ciekawy uk\u0142ad z sinusem i cosinusem. Je\u015bli Moist chce si\u0119 utrzyma\u0107 na torze, musi si\u0119 zmierzy\u0107 z wiadrami smaru, cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry niekiedy zrzuca pracownik\u00f3w ze schod\u00f3w, i grup\u0105 mocno rozgniewanych krasnolud\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Terry Pratchett (ur. 1948) jako autor opowiada\u0144 zadebiutowa\u0142 w wieku 13 lat, w 1971 r. wydana zosta\u0142a jego pierwsza powie\u015b\u0107 \u201eDywan\u201d. W 1983 r. ukaza\u0142a si\u0119 pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 cyklu \u015awiat Dysku \u2013 \u201eKolor magii\u201d. W 1998 r. zosta\u0142 uhonorowany przez kr\u00f3low\u0105 El\u017cbiet\u0119 II Orderem Imperium Brytyjskiego za zas\u0142ugi dla literatury.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u00a0<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Fragment ksi\u0105\u017cki w rozwini\u0119ciu!<\/strong><\/p>\n<p>  <!--more-->  <\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Trudno zrozumie\u0107 nic, ale multiwersum jest go pe\u0142ne. Nic w\u0119druje wsz\u0119dzie, zawsze wyprzedzaj\u0105c co\u015b, a w wielkim ob\u0142oku nie\u015bwiadomo\u015bci pragnie sta\u0107 si\u0119 czym\u015b, wyrwa\u0107 si\u0119, poruszy\u0107, poczu\u0107, zmieni\u0107 si\u0119, zata\u0144czy\u0107, do\u015bwiadcza\u0107 \u2013 kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, by\u0107. A teraz, dryfuj\u0105c przez eter, dostrzeg\u0142o swoj\u0105 szans\u0119. Nic oczywi\u015bcie wiedzia\u0142o o czym\u015b, ale to co\u015b by\u0142o inne, o tak, wi\u0119c w\u015blizn\u0119\u0142o si\u0119 bezg\u0142o\u015bnie do czego\u015b i sp\u0142yn\u0119\u0142o w d\u00f3\u0142, my\u015bl\u0105c o wszystkim, a\u017c szcz\u0119\u015bliwie wyl\u0105dowa\u0142o na grzbiecie \u017c\u00f3\u0142wia, bardzo wielkiego \u017c\u00f3\u0142wia, i pomkn\u0119\u0142o, by sta\u0107 si\u0119 czym\u015b jeszcze szybciej. By\u0142o \u017cywio\u0142em, a nie ma nic lepszego\u2026 a\u017c nagle ten \u017cywio\u0142 zosta\u0142 schwytany! Pu\u0142apka si\u0119 zatrzasn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">* * *<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ktokolwiek widzia\u0142 rzek\u0119 Ankh, sp\u0142ywaj\u0105c\u0105 korytem rozmaitych obrzydliwo\u015bci, \u0142atwo pojmowa\u0142, czemu wi\u0119kszo\u015b\u0107 ryb dla mieszka\u0144c\u00f3w Ankh-Morpork dostarcza\u0142y rybackie flotylle Quirmu. Aby zapobiec przera\u017caj\u0105cym zatruciom pokarmowym obywateli, handlarze dbali o to, by dostawcy \u0142owili ryby daleko, bardzo daleko od miasta. Dla Bowdena Jeffriesa, sprzedawcy najlepszych owoc\u00f3w morza, dwie\u015bcie mil \u2013 albo i wi\u0119cej \u2013 pomi\u0119dzy rybackimi nabrze\u017cami w Quirmie a jego klientami w A nkh-Morpork stanowi\u0142o tras\u0119 nieszcz\u0119\u015bliwie d\u0142ug\u0105 przez ca\u0142\u0105 zim\u0119, wiosn\u0119 i jesie\u0144, prawdziw\u0105 m\u0119k\u0119 za\u015b latem. To dlatego, \u017ce trakt nie by\u0142, zmienia\u0142 si\u0119 latem w liniowe palenisko na ca\u0142ym szlaku do Wielkiego Miasta. A cz\u0142owiek, cho\u0107by tylko raz w \u017cyciu mia\u0142 do czynienia z ton\u0105 przegrzanych \u00a0o\u015bmiornic, nigdy tego do\u015bwiadczenia nie zapomina\u0142; zapach unosi\u0142 si\u0119 jeszcze przez kilka dni i pod\u0105\u017ca\u0142 za nim wsz\u0119dzie, praktycznie nawet do sypialni. Nie da\u0142o si\u0119 go usun\u0105\u0107 z ubrania. Ludzie byli tacy wymagaj\u0105cy\u2026 Elita Ankh-Morpork \u2013 i w\u0142a\u015bciwie wszyscy pozostali \u2013 chcia\u0142a dostawa\u0107 ryby nawet w najgor\u0119tszych okresach lata. Mimo ch\u0142odni, kt\u00f3r\u0105 zbudowa\u0142 w\u0142asnymi r\u0119kami, i drugiej zbudowanej na sp\u00f3\u0142k\u0119 w po\u0142owie drogi, cz\u0119sto p\u0142aka\u0107 mu si\u0119 chcia\u0142o, naprawd\u0119. Tak w\u0142a\u015bnie zwierza\u0142 si\u0119 swojemu kuzynowi, Reliefowi Jeffriesowi, hodowcy warzyw, kt\u00f3ry spogl\u0105da\u0142 sm\u0119tnie na swoje piwo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Zawsze to samo \u2013 stwierdzi\u0142 ponuro. \u2013 Nikt nie chce pom\u00f3c drobnemu przedsi\u0119biorcy. Wyobra\u017casz sobie, jak szybko w upale truskawki zmieniaj\u0105 si\u0119 w ma\u0142e k\u0142\u0119buszki ple\u015bni? Momentalnie. Wystarczy mrugn\u0105\u0107 i po wszystkim, i to w\u0142a\u015bnie wtedy, kiedy wszyscy chc\u0105 je\u015b\u0107 truskawki. Albo spytaj tych od rukwi, jak trudno jest dostarczy\u0107 towar do miasta, zanim zwi\u0119dnie jak mora\u0142 z wczorajszego kazania. Powinni\u015bmy napisa\u0107 petycj\u0119 do rz\u0105du!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Nie! \u2013 odrzek\u0142 jego kuzyn. \u2013 Mam ju\u017c tego dosy\u0107. Napiszemy do azet! Tak si\u0119 za\u0142atwia sprawy. Wszyscy si\u0119 skar\u017c\u0105 na owoce, jarzyny i dania z morza. Trzeba zmusi\u0107 Vetinariego, \u017ceby si\u0119 wczu\u0142 w sytuacj\u0119 drobnych przedsi\u0119biorc\u00f3w. W ko\u0144cu na co niby p\u0142acimy czasem podatki?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">* * *<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Dick Simnel mia\u0142 dziesi\u0119\u0107 lat, kiedy \u2013 w rodzinnej ku\u017ani w Owczej W\u00f3lce \u2013 jego ojciec zwyczajnie znikn\u0105\u0142 w chmurze element\u00f3w paleniskai od\u0142amk\u00f3w metalu przes\u0142oni\u0119tych r\u00f3\u017cow\u0105 par\u0105. Nigdy go nie odnaleziono w przera\u017caj\u0105cym oparze pal\u0105cej wilgoci, ale tego w\u0142a\u015bnie dnia m\u0142ody Dick Simnel przysi\u0105g\u0142 temu, co we wrz\u0105cej parze zosta\u0142o z jego ojca, \u017ce uczyni t\u0119 par\u0119 swym s\u0142ug\u0105. Jego matka mia\u0142a inne plany. Elsie Simnel by\u0142a akuszerk\u0105, a wi\u0119c \u2013 jak wyja\u015bni\u0142a s\u0105siadom \u2013 \u201eDzieciaki wsz\u0119dzie si\u0119 rodz\u0105, to i klient\u00f3w mi nie zabraknie\u201d. Zatem, wbrew \u017cyczeniom syna, postanowi\u0142a zabra\u0107 go z miejsca, kt\u00f3re teraz uwa\u017ca\u0142a za przekl\u0119te. Zapakowa\u0142a swoje rzeczy i razem wyjechali do jej domu rodzinnego niedaleko Sto Lat, gdzie ludzie nie znikaj\u0105 nie wiadomo czemu w ob\u0142oku gor\u0105cej r\u00f3\u017cowej pary.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Kiedy tam zamieszkali, jej ch\u0142opaka spotka\u0142o co\u015b dziwnego. Pewnego dnia, kiedy czeka\u0142, a\u017c matka wr\u00f3ci z trudnego porodu, Dick wszed\u0142 do budynku, kt\u00f3ry wyda\u0142 mu si\u0119 interesuj\u0105cy i kt\u00f3ry okaza\u0142 si\u0119 bibliotek\u0105. Z pocz\u0105tku my\u015bla\u0142, \u017ce pe\u0142no tam r\u00f3\u017cnych alianckich rzeczy, r\u00f3\u017cnych kr\u00f3l\u00f3w, poet\u00f3w, kochank\u00f3w i bitew. Ale w jednej kluczowej ksi\u0105\u017cce znalaz\u0142 co\u015b zwanego matematyk\u0105 i odkry\u0142 \u015bwiat liczb. I w\u0142a\u015bnie dlatego kt\u00f3rego\u015b dnia dziesi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej napi\u0105\u0142 ka\u017cde w\u0142\u00f3kno swej istoty i powiedzia\u0142:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Mamo, pami\u0119tasz, jak w zesz\u0142ym roku m\u00f3wi\u0142em, \u017ce jad\u0119 z kumplami pochodzi\u0107 po g\u00f3rach w \u00dcberwaldzie, to wiesz, tak jakby\u2026 w\u0142a\u015bciwie\u2026 no, sk\u0142ama\u0142em, ale tylko troch\u0119, naprawd\u0119. \u2013 Dick si\u0119 zaczerwieni\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Bo widzisz, znalaz\u0142em klucze do starej szopy taty i tego\u2026 no, wr\u00f3ci\u0142em do Owczej W\u00f3lki, zrobi\u0142em par\u0119 do\u015bwiadcze\u0144 i\u2026 \u2013 Spojrza\u0142 nerwowo na matk\u0119. \u2013 Chyba wiem, co zrobi\u0142 nie tak jak trzeba. By\u0142 got\u00f3w na ostre protesty, ale nie przewidzia\u0142 \u0142ez \u2013 tak wielu \u0142ez. Spr\u00f3bowa\u0142 j\u0105 pocieszy\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Wiesz, mamo, ty i wujek Flawiusz zadbali\u015bcie o moj\u0105 edukacj\u0119, dali\u015bcie mi si\u0119 pozna\u0107 na liczbach i r\u00f3\u017cnych innych rzeczach, co sobie je wymy\u015blili filozofowie w Efebie, gdzie nawet wielb\u0142\u0105dy umiej\u0105 liczy\u0107 logarytmy na racicach. Tato nic z tego nie wiedzia\u0142. Mia\u0142 dobre pomys\u0142y, ale nie za\u0142apa\u0142 dobrze tej\u2026 tech-no-logii. W tym momencie Dick pozwoli\u0142 matce odpowiedzie\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Wiem, \u017ce ci\u0119 nie zatrzymam \u2013 o\u015bwiadczy\u0142a. \u2013 Jeste\u015b tak samo uparty jak tw\u00f3j ojciec, ca\u0142kiem jak osio\u0142. To w\u0142a\u015bnie robi\u0142e\u015b w szopie? T\u0119 tek-noloj\u0119? \u2013 Spojrza\u0142a na niego z wyrzutem i westchn\u0119\u0142a. \u2013 Rozumiem, \u017ce nie mog\u0119 ci rozkazywa\u0107. Ale mo\u017ce mi powiesz, jak niby te twoje loger-rytmy mog\u0105 sprawi\u0107, \u017ceby\u015b nie zgin\u0105\u0142 tak jak tw\u00f3j biedny ojciec?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Znowu zacz\u0119\u0142a szlocha\u0107. Dick z kieszeni kurtki wyj\u0105\u0142 co\u015b, co wygl\u0105da\u0142o jak ma\u0142a r\u00f3\u017cd\u017cka, zrobiona mo\u017ce dla miniaturowego maga.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 To mi da bezpiecze\u0144stwo, mamo \u2013 zapewni\u0142. \u2013 Bo pozna\u0142em prac\u0119 suwaka logarytmicznego! Wiem, jak kaza\u0107 sinusowi, co ma robi\u0107, i cosinusowi te\u017c, i wyliczy\u0107 tangens w prostok\u0105tnym. Uspok\u00f3j si\u0119, mamo, przesta\u0144 chlipa\u0107 i chod\u017a ze mn\u0105 do szopy. Musisz j\u0105 zobaczy\u0107. Pani Simnel niech\u0119tnie da\u0142a si\u0119 zaci\u0105gn\u0105\u0107 do otwartej szopy, kt\u00f3r\u0105 urz\u0105dzi\u0142 ca\u0142kiem jak dawny warsztat w O wczej W\u00f3lce. Wbrew rozs\u0105dkowi mia\u0142a cie\u0144 nadziei, \u017ce mo\u017ce jej syn przypadkiem znalaz\u0142 sobie dziewczyn\u0119. Wewn\u0105trz bezradnie spojrza\u0142a na wielki metalowy okr\u0105g zajmuj\u0105cy wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 pod\u0142ogi. Co\u015b metalowego \u015bmiga\u0142o po nim w k\u00f3\u0142ko niczym wiewi\u00f3rka w klatce i wydziela\u0142o zapach podobny do kamfory.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 To ona, mamo! Czy nie wspania\u0142a? Nazywam j\u0105 \u017belazn\u0105 Belk\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Ale co to takiego, synu?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 szeroko.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 To jest co\u015b, co nazywam pro-to-typem, mamo. Jak cz\u0142owiek chce by\u0107 mechanikiem, musi mie\u0107 pro-to-typa. Matka u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 blado, ale Dicka to nie powstrzyma\u0142o. S\u0142owa wyla\u0142y si\u0119 niczym fala.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Chodzi o to, mamo, \u017ce zanim co\u015b spr\u00f3bujesz zrobi\u0107, musisz dobrze wiedzie\u0107, co w\u0142a\u015bciwie robisz. Jedna ksi\u0105\u017cka, co j\u0105 znalaz\u0142em w bibliotece, by\u0142a o tym, jak zosta\u0107 architektem. I w tej ksi\u0105\u017cce go\u015b\u0107, co j\u0105 napisa\u0142, t\u0142umaczy\u0142, \u017ce zanim zbudowa\u0142 nast\u0119pny wielki dom, zawsze robi\u0142 takie ma\u0142e modele, \u017ceby zobaczy\u0107, jak to wyjdzie. I \u017ce to mo\u017ce nudne i w og\u00f3le, ale trzeba pracowa\u0107 powoli i dok\u0142adnie, je\u015bli si\u0119 chce co\u015b osi\u0105gn\u0105\u0107. No wi\u0119c ja teraz sprawdzam j\u0105 powoli, bo chc\u0119 zobaczy\u0107, co dzia\u0142a, a co nie. I prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, to \u017cem jest ca\u0142kiem z siebie dumny. Na pocz\u0105tku zrobi\u0142em tory z drewna, ale pomy\u015bla\u0142em, \u017ce ta machina, co j\u0105 chc\u0119 zbudowa\u0107, b\u0119dzie bardzo ci\u0119\u017cka, no to por\u0105ba\u0142em te drewniane tory na opa\u0142 i wr\u00f3ci\u0142em do ku\u017ani. Pani Simnel przyjrza\u0142a si\u0119 ma\u0142emu mechanizmowi je\u017cd\u017c\u0105cemu w k\u00f3\u0142ko po klepisku i spyta\u0142a tonem osoby, kt\u00f3ra naprawd\u0119 stara si\u0119 zrozumie\u0107:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Eee\u2026 ch\u0142opcze\u2026 Ale co to robi?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Bo wiesz, sobie przypomnia\u0142em, co tato m\u00f3wi\u0142 kiedy\u015b, jak patrzy\u0142 na gotuj\u0105c\u0105 wod\u0119 w kocio\u0142ku i zauwa\u017cy\u0142, \u017ce pokrywka podskakuje od ci\u015bnienia. I mi powiedzia\u0142, \u017ce kto\u015b kiedy\u015b zbuduje wi\u0119kszy kocio\u0142, co podniesie wi\u0119cej ni\u017c sam\u0105 pokrywk\u0119. Uwa\u017cam, \u017ce teraz ju\u017c umiem zbudowa\u0107 odpowiedni kocio\u0142, mamo.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Co dobrego z tego b\u0119dzie, m\u00f3j ch\u0142opcze? \u2013 zapyta\u0142a surowo matka. I patrzy\u0142a na b\u0142ysk w jego oczach, kiedy m\u00f3wi\u0142:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Wszystko, mamo. Wszystko. Wci\u0105\u017c w oparach lekkiego niezrozumienia przygl\u0105da\u0142a si\u0119, jak rozwija du\u017cy i troch\u0119 przybrudzony arkusz papieru.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 To si\u0119 nazywa schimat, mamo. Trzeba mie\u0107 taki schimat. Pokazuje, jak wszystko do siebie pasuje.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 To cz\u0119\u015b\u0107 tego pro-to-typa?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Ch\u0142opak przyjrza\u0142 si\u0119 troskliwej rodzicielce i zrozumia\u0142, \u017ce powinien udzieli\u0107 nieco dok\u0142adniejszych wyja\u015bnie\u0144. Wzi\u0105\u0142 j\u0105 za r\u0119k\u0119.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Wiem, mamo, \u017ce dla ciebie to tylko linie i k\u00f3\u0142ka, ale gdyby\u015b ju\u017c si\u0119 zna\u0142a na liniach i k\u00f3\u0142kach, od razu by\u015b zobaczy\u0142a, \u017ce to jest obrazek machiny. Pani Simnel \u015bcisn\u0119\u0142a jego d\u0142o\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 I my\u015blisz, \u017ce co mo\u017cesz tym zrobi\u0107, Dick?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">M\u0142ody Simnel odpowiedzia\u0142 jej szcz\u0119\u015bliwym u\u015bmiechem.\u00a0<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Zmieni\u0107 to, co trzeba zmieni\u0107, mamo. Pani Simnel przygl\u0105da\u0142a mu si\u0119 przez chwil\u0119 czy dwie, a potem najwyra\u017aniej podj\u0119\u0142a trudn\u0105 decyzj\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Chod\u017a teraz ze mn\u0105, ch\u0142opcze.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Zaprowadzi\u0142a go do domu, gdzie oboje wspi\u0119li si\u0119 po drabinie na strych. Tam wskaza\u0142a solidn\u0105 marynarsk\u0105 skrzyni\u0119 pokryt\u0105 warstw\u0105 kurzu.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">\u2013 Tw\u00f3j dziadek da\u0142 mi to, \u017ceby ci przekaza\u0107, kiedy uznam, \u017ce tego potrzebujesz. Tu jest klucz. Z satysfakcj\u0105 przyj\u0119\u0142a fakt, \u017ce nie wyrwa\u0142 jej klucza, a nawet obejrza\u0142 uwa\u017cnie skrzyni\u0119, nim j\u0105 otworzy\u0142. Kiedy podni\u00f3s\u0142 wieko, powietrze rozja\u015bni\u0142o si\u0119 od blasku z\u0142ota.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Tw\u00f3j dziadek by\u0142 takim odrobink\u0119 piratem, a potem dosta\u0142 religii i troch\u0119 si\u0119 obawia\u0142, a jego ostatnie s\u0142owa do mnie, ju\u017c na \u0142o\u017cu \u015bmierci, brzmia\u0142y: \u201eTen ch\u0142opak co\u015b zrobi pewnego dnia, zapami\u0119taj moje s\u0142owa, Elsie, ale niech mnie demony, je\u015bli wiem, co to b\u0119dzie\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">* * *<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Mieszka\u0144cy miasteczka zd\u0105\u017cyli si\u0119 ju\u017c przyzwyczai\u0107 do r\u00f3\u017cnych stuk\u00f3w i brz\u0119k\u00f3w dobiegaj\u0105cych codziennie z rozmaitych ku\u017ani, z jakich s\u0142yn\u0119\u0142a ta okolica. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce chocia\u017c m\u0142ody Simnel za\u0142o\u017cy\u0142 w\u0142asn\u0105, postanowi\u0142 nie podejmowa\u0107 fachu kowala, prawdopodobnie z powodu strasznej historii ze starszym panem Simnelem, kt\u00f3ry tak nagle opu\u015bci\u0142 ten \u015bwiat. Inni tutejsi kowale tak\u017ce szybko przywykli do wykonywania dla Simnela jakich\u015b tajemniczych element\u00f3w, kt\u00f3re starannie im rysowa\u0142. Nigdy nie zdradza\u0142, co konstruuje, ale \u017ce zarabiali niez\u0142e pieni\u0105dze, specjalnie im to nie przeszkadza\u0142o. \u00a0Wie\u015bci o jego spadku roznios\u0142y si\u0119, oczywi\u015bcie \u2013 z\u0142oto zawsze si\u0119 jako\u015b wydostanie \u2013 i w\u015br\u00f3d miejscowej populacji nast\u0105pi\u0142o og\u00f3lne skrobanie si\u0119 po g\u0142owach. Jego egzemplifikacj\u0105 by\u0142 najstarszy z mieszka\u0144c\u00f3w, kt\u00f3ry powiedzia\u0142, siedz\u0105c na \u0142awie przed tawern\u0105:<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Niech mnie demony! Ch\u0142opaka los pob\u0142ogos\u0142awi\u0142 odziedziczon\u0105 fortun\u0105 w z\u0142ocie, a on j\u0105 zamieni\u0142 na stosy starego \u017celastwa! Roze\u015bmia\u0142 si\u0119, tak samo jak wszyscy inni, ale i tak pilnie obserwowali, jak Dick Simnel wychodzi i wraca przez niewielkie drzwiczki w skrzydle wr\u00f3t starej i niemal zrujnowanej stodo\u0142y, zawsze zamkni\u0119tych na podw\u00f3jn\u0105 k\u0142\u00f3dk\u0119. Simnel znalaz\u0142 paru miejscowych, kt\u00f3rzy pomagali mu wykonywa\u0107 r\u00f3\u017cne rzeczy albo przesuwa\u0107 rzeczy. Z czasem przy stodole wyros\u0142y liczne dodatkowe szopy. Przyj\u0119to do pracy kolejnych ch\u0142opak\u00f3w i przez ca\u0142y dzie\u0144 \u2013 codziennie \u2013 wok\u00f3\u0142 da\u0142o si\u0119 s\u0142ysze\u0107 stuk m\u0142ot\u00f3w. Powoli, kropla po kropli, informacje przes\u0105cza\u0142y si\u0119 do tego, co mo\u017cna by nazwa\u0107 miejscow\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105. Podobno m\u0142ody Simnel zbudowa\u0142 pomp\u0119 \u2013 interesuj\u0105c\u0105 pomp\u0119, kt\u00f3ra pompuje wod\u0119 bardzo wysoko. A potem rzuci\u0142 wszystko i powiedzia\u0142 co\u015b w rodzaju \u201ePotrzebujemy wi\u0119cej stali ni\u017c \u017celaza\u201d. Kr\u0105\u017cy\u0142y plotki o rozk\u0142adanych na blatach wielkich stosach papier\u00f3w, kiedy m\u0142ody Simnel pracowa\u0142 nad swoim cudownym \u201eprzedsi\u0119wzi\u0119ciem\u201d, jak je nazywa\u0142. Owszem, niekiedy zdarza\u0142y si\u0119 wybuchy, a wtedy ludzie us\u0142yszeli o czym\u015b nazywanym \u201eBunkier\u201d, do kt\u00f3rego mo\u017cna by\u0142o wskoczy\u0107 przy tych okazjach, kiedy zdarza\u0142 si\u0119 jaki\u015b drobny\u2026 incydent. By\u0142 te\u017c nieznany, ale jakby zwyczajny i rytmiczny odg\u0142os sapania. Naprawd\u0119, ca\u0142kiem przyjemny d\u017awi\u0119k, niemal hipnotyczny, co wydawa\u0142o si\u0119 dziwne, poniewa\u017c to mechaniczne stworzenie, kt\u00f3re go wydawa\u0142o, brzmia\u0142o ca\u0142kiem jak \u017cywe \u2013 bardziej ni\u017c mo\u017cna by si\u0119 spodziewa\u0107. W s\u0105siedztwie zauwa\u017cono, \u017ce dwaj g\u0142\u00f3wni wsp\u00f3\u0142pracownicy pana Simnela, czy te\u017c \u017belaznego Wariata Simnela, jak niekt\u00f3rzy go ostatnio nazywali, wydawali si\u0119 troch\u0119 odmienieni, bardziej dojrzali i pewni siebie \u2013 m\u0142odzi akolici tajemniczej konstrukcji za drzwiami. I \u017cadne \u0142ap\u00f3wki \u2013 czy to w formie piwa, czy kobiecego zainteresowania w pubie \u2013 nie zdo\u0142a\u0142y ich sk\u0142oni\u0107 do wyjawienia cennych sekret\u00f3w stodo\u0142y*( Zdarza\u0142y si\u0119 rozmaite spro\u015bne uwagi w tej kwestii, jednak wydawa\u0142o si\u0119 \u2013 na nieszcz\u0119\u015bcie miejscowych jeszcze niezam\u0119\u017cnych dziewcz\u0105t \u2013 \u017ce \u017belazny Wariat Simnel i jego ludzie znale\u017ali co\u015b bardziej interesuj\u0105cego od kobiet i najwyra\u017aniej by\u0142o to zrobione ze stali.)<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><span style=\"line-height: 1.3em\">Zachowywali si\u0119 tak, jak wypada\u0142o mistrzom ognistych palenisk. Bywa\u0142y te\u017c, naturalnie, s\u0142oneczne dni, kiedy na polu obok stodo\u0142y m\u0142ody Simnel ze swymi kohortami kopa\u0142 w\u0105skie rowy i nape\u0142nia\u0142 je metalem, a palenisko jarzy\u0142o si\u0119 dniem i noc\u0105. Wszyscy kr\u0119cili tylko g\u0142owami i powtarzali: Szale\u0144stwo\u201d. I tak to trwa\u0142o i trwa\u0142o, zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce przez wieczno\u015b\u0107, ale nawet wieczno\u015b\u0107 dobieg\u0142a ko\u0144ca, a stukanie, walenie i wytapianie si\u0119 urwa\u0142y. Potem m\u0142odzi porucznicy pana Simnela rozwarli szeroko podw\u00f3jne wrota i nape\u0142nili \u015bwiat dymem. W tych stronach zwykle dzia\u0142o si\u0119 bardzo niewiele, wi\u0119c to wystarczy\u0142o, by ludzie szybko si\u0119 zbiegli. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 zd\u0105\u017cy\u0142a zobaczy\u0107, \u017ce co\u015b wysuwa si\u0119 i zmierza ku nim, dyszy i paruje, \u017ce szybko si\u0119 obracaj\u0105ce ko\u0142a i oscyluj\u0105ce pr\u0119ty niewyt\u0142umaczalnie pojawiaj\u0105 si\u0119 i znikaj\u0105 w dymie i oparach. A nad tym wszystkim widzieli Dicka Simnela niczym w\u0142adc\u0119 dymu i ognia. Dick mia\u0142 twarz wykrzywion\u0105 grymasem koncentracji. Nieco uspokaja\u0142 fakt, \u017ce to co\u015b jest najwyra\u017aniej kontrolowane przez cz\u0142owieka \u2013 cho\u0107 ci bardziej sk\u0142onni do namys\u0142u mogliby doda\u0107: \u201eI co z tego? \u0141y\u017cka te\u017c taka jest\u201d, po czym przygotowa\u0107 si\u0119 do ucieczki. Dymi\u0105ca, wiruj\u0105ca, ta\u0144cz\u0105ca, posuwisto-zwrotna machina wyjecha\u0142a ze stodo\u0142y i ruszy\u0142a po u\u0142o\u017conych na polu torach. A liczni gapie, zamienieni teraz w r\u00f3wnie licznych uciekinier\u00f3w, cz\u0119sto spanikowanych, biegli i narzekali. Oczywi\u015bcie z wyj\u0105tkiem ma\u0142ych ch\u0142opc\u00f3w w dowolnym wieku, kt\u00f3rzy pod\u0105\u017cali za machin\u0105 z szeroko otwartymi oczami i przysi\u0119gali sobie, \u017ce pewnego dnia zostan\u0105 kapitanami tej straszliwej cuchn\u0105cej konstrukcji, koniecznie. Ksi\u0105\u017c\u0119tami pary! W\u0142adcami iskier! Wo\u017anicami pioruna! Na zewn\u0105trz uwolniony wreszcie dym dryfowa\u0142 wytrwale dalej od stodo\u0142y, w kierunku najwi\u0119kszego miasta na \u015bwiecie. P\u0142yn\u0105\u0142 z pocz\u0105tku wolno, ale stopniowo nabiera\u0142 pr\u0119dko\u015bci. P\u00f3\u017aniej, tego samego dnia, po kilku tryumfalnych okr\u0105\u017ceniach kr\u00f3tkich tor\u00f3w na polu Simnel usiad\u0142 ze swymi pomocnikami.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u2013 Wally, Dave, ko\u0144czy mi si\u0119 mosi\u0105dz \u2013 powiedzia\u0142. \u2013 We\u017acie no, niech matki was zapakuj\u0105, zrobi\u0105 jak\u0105\u015b wa\u0142\u00f3w\u0119. Przyprowad\u017acie konie. Zabieramy \u017belazn\u0105 Belk\u0119 do Ankh-Morpork. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce tam w\u0142a\u015bnie wszystko si\u0119 dzieje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ku zaskoczeniu Patrycjusza, lorda Vetinariego, w Ankh-Morpork pojawia si\u0119 nowy wynalazek \u2013 wielka i ha\u0142a\u015bliwa machina, wykorzystuj\u0105ca pot\u0119g\u0119 wszystkich czterech \u017cywio\u0142\u00f3w: ziemi, powietrza, ognia i wody. A \u017ce to Ankh-Morpork, ju\u017c wkr\u00f3tce \u015bci\u0105ga t\u0142umy zachwyconych gapi\u00f3w; niekt\u00f3rzy wcze\u015bniej dostrzegli ducha czas\u00f3w i przybywaj\u0105 uzbrojeni w notesy i p\u0142aszcze przeciwdeszczowe. Moist von Lipwig nie nale\u017cy do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":218,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-219","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-aktualnosci"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/219","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=219"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/219\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/218"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=219"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=219"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/terrypratchett.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=219"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}