Sir Terry Pratchett we wspomnieniach swojej córki, Rhianny Pratchett

Scenarzystka gier, komiksów i filmów wspomina dar ojca do obserwacji, jego miłość do natury i idylliczne dzieciństwo, pełne zdumienia, dzikiej przyrody i kotów.

Mój Ojciec dużo mówił o śmierci. Uważał, że powinniśmy być bardziej podobni do naszych wiktoriańskich przodków, którzy – choć byli dość nieśmiali w kwestii rozmów o seksie – w rozmowach o śmierci czuli się natomiast bardziej komfortowo. To świetny unifikator. Niezależnie od tego, kim jesteś, któregoś dnia Żniwiarz przyjdzie po Ciebie.

Czytaj więcej

Pratchett uczynił bohaterami outsiderów, dziwaków i marzycieli – nas wszystkich

Najpewniej żaden autor nie dostarczył światu tylu trafnych cytatów, co TerryPratchett przed swoim odejściem. W końcu Śmierć był stałym gościem w jego serii o Świecie Dysku, zjawiając się w każdej książce po dusze zmarłych i znajdując się czasami w centrum zainteresowania. W fantastycznym uniwersum Pratchetta Śmierć nie był przerażającą ani okrutną postacią – po prostu wykonywał swoją pracę, obserwując przy tym ludzkość z bezstronną konsternacją i odrobiną ukradkowej tkliwości; był zdystansowany, beznamiętny i miał słabość do kotów. Reprezentował schyłek życia, a zarazem był jego żywą częścią. Za każdym razem, gdy w powieści Pratchetta pojawiał się Śmierć, pisarz zdawał się mówić: „Wszystko w porządku, nie musisz się bać – wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, nawet Śmierć.”

Czytaj więcej